sobota, 4 lutego 2012

Facet musi mieć swój kąt

Każdy facet wcześniej czy później musi pomyśleć o własnym mieszkaniu, swojej jaskini do której będzie mógł zaciągać (zapraszać) z trudem lub nie "upolowaną" płeć przeciwną. Oczywiście nie ma problemu gdy jaskinię takową posiadł w drodze spadku, darowizny czy innych sprzyjających okoliczności, ale co jeśli okoliczności nie są sprzyjające? Pół biedy jeśli jest wziętym prawnikiem, architektem, lekarzem czy też z "zawodu dyrektorem" bo wtedy instytucje bankowe zasypią go ofertami najkorzystniejszego na rynku KREDYTU MIESZKANIOWEGO
Co jednak jeśli nie jest na tym etapie swego życia by móc pochwalić się dyrektorską gażą (choć pewnie to tylko kwestia czasu) i nie ma wielu chętnych by skredytować wymarzony lokal? No cóż można a nawet należy szukać jakiegoś rozwiązania "kredytowego problemu"
No tak ale przecież mężczyzna nie będzie się "upokarzał" przed jakimiś urzędasami siedzącymi w swoich wygodnych fotelach, za wielkimi biurkami, przed stertami papierów, podań-próśb o udzielenie kredytu na wymarzone M. Prawdziwy facet płaszczył się przed nimi nie będzie i kropka! Bo załóżmy, że zbierze się na odwagę (której oczywiście mu nie brakuje) i pójdzie do banku z grzecznym pytaniem o kredyt a tam urzędas-biurokrata zażąda od niego kilku tomów zaświadczeń, badań lekarskich i innych niezbędnych dokumentów o niezaleganiu z podatkami, składkami, stwierdzających wysokość i źródło dochodów, to czy oddał książki do szkolnej biblioteki i czy nie ma przypadkiem działki na księżycu. Przecież to jakaś paranoja! skąd niby facet ma to wziąć!? skąd miał wiedzieć że to mu w ogóle będzie potrzebne!?
Przecież facet chciał tylko zapytać ile dostanie kredytu i jak szybko bo akurat potrzebuje chaty , w przyszłym tygodniu do miasta przyjeżdża koleżanka z ogólniaka i trzeba by zaprosić ją do siebie i skonsumować związek ze szkolnych lat (wtedy nie było okazji) A tu, taki duży bank robi jakieś problemy z papierami itd. jakby pieniędzy nie miał albo co? co to za bank?!
A no właśnie! Prawdziwy mężczyzna nie załatwia takich poważnych spraw bez przygotowania.
Prawdziwy facet ma już rozeznanie w rynku nieruchomości, w ofercie bankowej, w kwestii dokumentów i zaświadczeń jakie mogą być potrzebne. Zdobył te cenne wiadomości wcześniej i na ewentualne spotkanie z urzędasem jest PRZYGOTOWANY. Urzędas, z niby to uprzejmym uśmieszkiem, nie będzie patrzył z góry i wyliczał czego to jeszcze brakuje w dokumentacji, nie będzie pobłażliwie zerkał sprawdzając zaświadczenie o dochodach czy PIT za zeszły rok! Prawdziwy mężczyzna jest przygotowany na wszystkie okoliczności i wie do jakiego banku się udać i z jakimi dokumentami by zostać potraktowany tak jak na to zasługuje.
Takie przygotowanie to podstawa w staraniach o kredyt a uzyskuje się je na różne sposoby
a) zasięgając języka u znajomych
b) przeglądając informacje dostępne w mediach
c) korzystając z wyspecjalizowanych serwisów internetowych
d) wszystkie inne możliwości
Wiadome jest że najlepszą opcją jest opcja a,b,c i d, tak właśnie! bo żeby podjąć tak ważne zobowiązanie jak kredyt, KONIECZNIE trzeba przygotować się na wszelkie możliwe sposoby, żeby nie wpaść w g...no!
Czyli podsumowując: prawdziwy mężczyzna przed pójściem do banku po kredyt
- pyta znajomych, dużo czyta, słucha i ogląda na ten temat i zasięga porad i opinii specjalistów od danego tematu.
A że mamy dobrodziejstwo internetu w tych czasach to o OPINIĘ FACHOWCÓW nietrudno, można ją dostać za darmo i nie wychodząc z domu.
Tak przygotowany Facet idzie po kredyt, kupuje mieszkanie i wtedy już hulaj dusza! koleżanki z pracy, szkolne miłości i inne piękności będą częstymi gośćmi w Jego jaskini. A jak wiadomo, w tych czasach,Facet musi mieć swój kąt.
Wszystkim, którzy chcą zgłębić temat i poważnie podejść do sprawy kredytu mieszkaniowego polecam lekturę tego tematycznego bloga